Archiwum 16 maja 2017


maj 16 2017 7.MiT
Komentarze: 0

M jak myśli… T jak Ty…
Może myślisz… Może czegoś się boisz… Ale co widzisz gdy otwierasz oczy…?
Jeśli kolory nadal istnieją… Jeśli wiesz że można żyć nadzieją… Większą czy mniejszą – to nie jest teraz ważne…
Ważne że otwierasz oczy, i widzisz to wszystko co Cię otacza… Czy nadal świeci słońce…? Świeci… Nocą gwiazdy świecą…? Ta Twoja najpiękniej… Słyszysz śmiech dzieci…? Słyszysz śmiech swojego…?
Wiatr nadal dotyka Cię tak delikatnie, deszcz na Twą skórę pada tak powabnie… Więc nic się nie zmieniło… Twoje usta i tak smakują najlepiej niż cokolwiek inne…
Smakują , jak…? Smakują tak, że aż tchu brak…
Spisz…? A może tylko masz zamknięte oczy… Marzysz…? A może już jesteś w świecie fantazji… Czekasz na mnie…? Nie czekaj, przecież jestem wciąż przy Tobie…

paradise35 : :
maj 16 2017 6.Ważne że jesteś.
Komentarze: 0

Zawsze było pod górkę, czasem pojawiały się piękne chwile które pozwalały zapomnieć o wszystkich problemach.
A potem znów szara rzeczywistość i ludzie napełnieni złem-ja też. I wszystko ginęło, waliło się, spadało w mrok przepaści by udowodnić swoją wyższość.
Trzeba było się podnieść choć czasem już nie było sił. Są ludzie którzy są ważni i ci którzy są najważniejsi.
Gdy się kocha i ten ktoś odchodzi wtedy najbardziej boli – nie zawsze chodzi o śmierć.
Staram się wierzyć ale trzymam pewne słowa, gesty zamknięte w sobie. W takiej maleńkiej szufladce zamkniętej na kluczyk.
Moich myśli jest tak wiele że jedno życie to za mało by je ożywić. Jak obrazy, są podpisane moim istnieniem.
Jesteś dla mnie jedną z piękniejszych myśli, ale ostrożność pozostaje. Choć oddaję ci się cała. Wielka niepewność, ale piękna chwila trwa, gdy otwieram oczy i jesteś.
 

paradise35 : :
maj 16 2017 5.Krótka myśl.
Komentarze: 0

Zamknęłam oczy, ale tylko na chwile… Wzięłam głęboki oddech i odchodzę… Słowa pozostaną puste, a uczucie bez smaku… Tęsknota jedynie pozostanie… Nigdy nie słucham rad innych – może czasem… Wybieram zawsze to co jest trudne do zdobycia… Poddaje się , ale tylko przez chwile… Mogę sobie popłakać, nikt mi nie zabroni… Tylko po co pokazywać swą słabość…?
Czy mogę kogoś skrzywdzić…? Czemu nie…? Mnie nikt o zgodę nie pytał… Gdyby nie Bóg zabiłabym wszystkich złych ludzi, i nie boję się tego powiedzieć… Czasem nie muszę nic mówić, wystarczy spojrzeć… Więc lepiej uważaj, bo możesz się pomylić… Nie mów że mnie znasz, bo nawet ja nie znam się tak dobrze jak myślałam… Nie bądź zbyt pewien siebie, bo czasem pewność zabija…

paradise35 : :
maj 16 2017 4.Myśl.
Komentarze: 0

Po drogach życia chodzę, chodzę i błądzę… Walczę-wygrywam… Walczę-przegrywam… Już tyle minęło lat i co mam ? co mam?! Te same oczy, te same oczy pełne pytań i odpowiedzi… Te same usta, pełne dobrych i złych słów- żadnych słów… Te same ręce, silne-bezsilne… Ta sama dusza pełna marzeń, niespełnionych marzeń… To samo serce, samotne puste serce… Dobre, złe serce… Pragnienie w oczach, pragnienie w duszy… Ja człowiek z innego świata… Ja człowiek dobro i zło… Zwycięstwo i przegrana ja… Ja pokój i wojna… Ja chodzące życie i śmierć… Ja twój przyjaciel i wróg… Nienawiść i zemsta, to też ja… W szponach zła, z mieczem dobra… Mogę cię uszczęśliwić, mogę cię zniszczyć… Nadszedł czas by odejść, czas by zapomnieć… Czas by odwdzięczyć się dobrem za dobro i złem za zło… Nie ma już żadnych łez… Muszę jeszcze tyle rzeczy zrobić, zanim umrę… Jeśli jesteś mym dobrem jeszcze mnie spotkasz…

paradise35 : :
maj 16 2017 3.Noc.
Komentarze: 0


Moja nocy ukochana, żegnam cię każdego rana… O poranku się żegnamy, dłonie od dłoni oddalamy… Twoje ciepłe, zimne dłonie… Twoje niebios ciemne skronie… Twoich oczu gwiazdy… Usta jak rosa o poranku, zaklęta w nich smaku tajemnica… Rosa… Twoje, moje łzy… O nocy upragniona, tul mnie już w swych ramionach… Przytul mnie… Ogrzej mnie… Ogarnij mnie całą… O nocy tajemnicza, oddam ci mą duszę i ciało… Niech zjawi się wiatr i porwie mnie do twych oczu gwiazd… Do nieba… Do nieba mnie weź… Niech spadnie złoty szczęścia deszcz… Zabierz mnie z tej czeluści… Z tego nijakiego ludzi tłumu… Z tego gwaru… Z ciągłego szumu, i szelestu suchych liści… Od nicości, zabierz mnie od tych poranków zbyt jaskrawych… Zabierz… Zabierz daleko… O nocy moja, kołysz mnie… Nie odchodź z rana, nie zostawiaj mnie… Nie odchodź… Nie umieraj… Zostań, lub zabierz mnie ze sobą… Pozwól mi umrzeć z tobą, przed tym już nadchodzącym jasnym dniem… Weź, zabierz mnie i tylko kołysz… Tylko wietrze wiej… Leciutko… Cieplutko…

paradise35 : :